Wielu ludzi uważa, że gospodynie domowe mają niewiele do zrobienia, ale prawda jest taka, że mają one naprawdę sporo obowiązków.
Te matki wykonują mnóstwo pracy, która nie zawsze jest zauważana przez innych. Opiekują się dziećmi, załatwiają sprawunki, sprzątają dom i dbają o to, by wszystko funkcjonowało płynnie.
Po ślubie i narodzinach dwóch synów, Sara zrezygnowała z pracy jako projektantka wnętrz, aby w pełni poświęcić się wychowywaniu swoich chłopców, Cody’ego i Sonny’ego.
Podczas gdy jej mąż, Harry, zarabiał dobrze jako programista gier komputerowych, ona zajmowała się całą organizacją domu i dbała o dzieci.
Harry, mimo że opłacał rachunki, nigdy nie doceniał pracy swojej żony, nawet jeśli nie miała ona „prawdziwej” pracy. Co więcej, rzadko bywał w domu.
Często zostawał długo w biurze, zmuszony do nadgodzin. Kiedy wracał, oczekiwał, że Sara zajmie się domem, dziećmi, a nawet jego rzeczami.
Pewnego ranka, kiedy Sara i dzieci czekały na niego, aby usiąść do wspólnego śniadania, Harry wszedł do kuchni, patrząc w telefon, i nie pozdrowił rodziny.
Chwycił kawałek tostów i poszedł do swojego pokoju. Krótko potem zaczął krzyczeć na Sarę, bo nie wyprasowała jego białej koszuli na ważne spotkanie.
„Nie miałem wystarczająco dużo białych rzeczy, by zrobić pełną pralkę” – powiedział. „Masz więcej niż jedną białą koszulę!” – odpowiedziała Sara.
„Czy nie rozumiesz, że dzisiaj to wielki dzień dla mnie?” – odparł Harry. „Harry, przesadzasz. Chodzi o to, jak się prezentujesz. To tylko koszula.” „Dobrze, to przestań szczekać.”
„Naprawdę? Szczekać? Chcesz teraz zrobić ze mnie problem?” „Co zamierzasz zrobić, Harry? Robisz z tego wielką sprawę. I tak nikt nie będzie zwracał uwagi na kolor twojej koszuli, bo wszyscy będą patrzeć na twoje wystąpienie.”
„Co to ma znaczyć? Powtórz to! Czy ty w ogóle wiesz, jak ciężko pracuję, dzień i noc?” – powiedział, wznosząc głos.
„Bądź ostrożny z tym, co mówisz. Dzieci…” – Harry zaczął podnosić ton. „Cały dzień nic nie robisz w domu!” „Czy to naprawdę takie trudne, żeby zapamiętać coś prostego?
Ty w ogóle nic nie robisz poza paplaniem.” „Harry, przestań! Dzieci są tutaj! Boją się ciebie.” „Naprawdę? A nikt nie widzi cię, jak cały czas rozmawiasz przez telefon z kolegami. To nie jest widoczne, prawda?”
„Jeśli nie potrafisz zrobić dla mnie nawet tej jednej małej rzeczy, to nigdy nie będziesz dobrą żoną!” – powiedział. Sara była bardzo zraniona tymi słowami. To, co powiedział jej mąż, było dla niej za dużo.
Harry, zdenerwowany, wybrał przypadkową koszulę i poszedł do pracy. Jego prezentacja poszła dobrze, ale był trochę zdezorientowany, bo Sara i dzieci nie zadzwoniły, by przeprosić za kłótnię.
Niezależnie od tego, czy miała rację, czy nie, Sara zawsze była tą, która przepraszała pierwsza.
Po powrocie do domu, Harry znalazł list od Sary, w którym pisała, że chce się rozwieść.

Zaskoczony, zadzwonił do siostry Sary, Zary, która powiedziała mu, że Sara trafiła do szpitala. Harry pojechał na oddział ratunkowy, aby ją zobaczyć. Okazało się, że Sara miała atak osłabienia. Gdy ją zobaczył, nie mógł powstrzymać łez.
Zapytał ją, czy to, co napisała w liście, że chce się rozwieść, było prawdą. „Tak” – odpowiedziała stanowczo. Nie chciała słuchać jego prób, by ją przekonać do zmiany decyzji.
Po wyjściu ze szpitala Sara nie wróciła do domu. Zostawiła Harry’ego z dziećmi i odeszła. Harry znalazł się w bardzo trudnej sytuacji, musiał zajmować się dziećmi i jednocześnie chodzić do pracy.
Jego spóźnienia i niedotrzymywanie terminów zaczęły odbijać się na jego karierze. Jego szef, który był także jego przyjacielem, zaprosił go na piwo, by porozmawiać o sytuacji w pracy.
„Harry, widzimy, że często się spóźniasz i przegapisz terminy. Pamiętaj, to też jest biznes… rozumiesz, co mam na myśli?” – powiedział szef, pan Adams.
„A więc planujesz zwolnić najlepszego programistę?” – zażartował Harry, próbując rozładować atmosferę. „Niestety, tak,” odpowiedział szef cicho.
„Nie mam na to wpływu. Ale polecę ci kilka dobrych miejsc.”
„Co? Proszę cię, nie rób tego! Ta praca jest ważna dla moich dzieci!” – odpowiedział Harry, zszokowany.
Po wyjściu z baru Harry odebrał telefon od Sary. Nie słyszał od niej niczego przez długi czas, a to, co usłyszał, było szokujące. Była to wiadomość, że chce przejąć opiekę nad dziećmi.
„Kto ma teraz opiekę nad dziećmi?” – zapytał zdenerwowany. „Jesteś tak niegrzeczny! Po tym wszystkim, co zrobiłeś?” – odparła Sara.
„Nie rozumiesz, że jestem ich matką i mam do tego prawo!” – powiedziała stanowczo.
„Zostawiłaś je, a teraz chcesz je zabrać?” – odpowiedział Harry, złościąc się. „Są już do mnie przyzwyczajone!”
Sara była zdeterminowana, by przejąć kontrolę. „Chcę je z powrotem. Spotkamy się w sądzie.” W dniu rozprawy, sędzia wysłuchał obydwu stron – Sary i Harry’ego.
Harry stracił pracę i teraz zarabiał tylko na edytowaniu filmów, co nie zapewniało mu dużych dochodów. Tymczasem Sara, która wróciła do pracy jako projektantka wnętrz, zarabiała więcej niż jej były mąż.
Sędzia po rozpatrzeniu sprawy zdecydował, że Sara otrzyma pełną opiekę nad dziećmi. Harry był załamany, wiedział, jak bardzo potrzebują swoich dzieci.
Zdecydowano, że będzie mógł widywać je dwa dni w tygodniu, a co miesiąc będzie musiał płacić 860 dolarów na ich utrzymanie.
Kiedy nadszedł czas, aby Sara zabrała dzieci, one nie chciały odejść od ojca.
„Rozerwaliście nas!” – powiedział Cody, obejmując Harry’ego i trzymając się jego ręki, podczas gdy Sara trzymała jego drugą rękę. „Chcemy zarówno mamę, jak i tatę!”
Sara nie mogła powstrzymać łez. Poszła do swoich dzieci, przytuliła je i wiedziała, że potrzebują obojga rodziców, by być szczęśliwe.







