Życie z teściami może być wyzwaniem, zwłaszcza jeśli jesteś młody, podróżujesz z noworodkiem i próbujesz ogarnąć ten szalony świat.
Jednak gdy oczekiwania zaczynają narastać szybciej niż brudne ubrania, wszystko może stać się jeszcze trudniejsze.
Wyobraź sobie to: próbujesz pogodzić swoją nową rolę ojca z obowiązkami domowymi, a twoja teściowa pojawia się znikąd i domaga się, byś przejął rolę służącej rodziny.
To dokładnie to, co przeżyłam, i mogę powiedzieć, że to nie był miły dzień pod tym cyrkowym namiotem.
Wyobraź sobie tę przyjemną scenę: po ciężkim dniu, próbując ogarnąć wszystko, wracam do domu i dowiaduję się, że moje schronienie zostało okradzione.
Tak, wszystkie moje rzeczy. Zniknęły. Puf. Zniknęły z mojego pokoju, jakby David Copperfield wpadł na chwilę.
Zamiast rozprzestrzeniać ciepłą i gościnną aurę, moja teściowa już miała gotową moją walizkę i postawiła ją przy drzwiach. Jakie były jej słowa?

„Jeśli nie potrafisz przestrzegać moich zasad, to jesteś tu niepożądana.” Bolało! To było mocniejsze niż cegła olimpijskiego sportowca.
A podczas całej tej dramy, gdzie myślisz, że ukrył się mój cudowny bohater? Prawdopodobnie rozmyślał o kolacji, stojąc z boku.
Jego genialne rozwiązanie? „Może lepiej, żebyś ty i dziecko poszli do twoich rodziców, dopóki wszystko się nie uspokoi.” Serio, co ja tu słyszę?
Po tym, jak zmieniłam całe swoje życie i pokonałam ogromne odległości, żeby być z nim, przyjechałam do naszego nowego domu, licząc na to, że zostanę powitana jak niepożądany gość.
Teraz znów jestem w tym samym domu, ale po całym tym zamieszaniu wszystko jest zimniejsze niż pazury polarnego niedźwiedzia.
I tak oto tkwię w trudnej sytuacji. Teraz czuję, że walka o siebie jest trudniejsza niż kiedykolwiek.
Ale czy wiedzieliście, że bycie „teściową” czasami może wyglądać jak bycie „nielegalnym”? Przyjaciele, zawsze będziecie się zastanawiać nad życiem!







