Ukrainka Mila Sivatskaya, która zasłynęła dzięki filmom rosyjskim, otwarcie skrytykowała działania władz rosyjskich i ponad dwa lata temu powróciła do ojczyzny.

Mila mieszka obecnie w ojczyźnie i twierdzi, że jej drogi z Rosją ostatecznie się rozeszły.
Ponadto w ciągu ostatniego roku zmarło wielu jej przyjaciół i kolegów aktorów, z którymi współpracowała w Rosji.

Niedawno wypowiedziała się na temat swojego ekranowego chłopaka, Aleksandra Sokołowskiego, który, gdy wybuchła wojna, udostępnił w mediach społecznościowych zdjęcie z rosyjską flagą, dodając, że ma prawo kochać swój kraj.
„Powiedziałam mu, że zawsze może kochać swój kraj, ale kiedy dzieci giną w wyniku działań rządu, wywieszanie flagi jest czymś strasznym” – powiedziała wówczas aktorka.







