Jak rozmnażać róże z walentynkowego bukietu?
Wraz ze zbliżającymi się Walentynkami i modą na długie róże jako prezent, pomyślałam, że to świetny temat do podzielenia się – czy wiesz, że można rozmnożyć róże z takiego bukietu?
Rozmnażanie róż w ziemi doniczkowej
Kilka lat temu natknęłam się na filmik pokazujący, jak ukorzenić róże z ciętych kwiatów. (Czy internet nie jest niesamowitym źródłem wiedzy?)
Nie miałam pojęcia, że to w ogóle możliwe – a jednak, to zdjęcie jest dowodem, że naprawdę się da!
Pewna kobieta ukorzeniła róże w ziemi doniczkowej, używając środka do ukorzeniania. Doniczki umieściła w plastikowych torebkach, które działały jak miniaturowa szklarnia.
Wcześniej wielokrotnie ukorzeniałam rozmaryn, lawendę, bazylię i inne rośliny do ogrodu. Dlaczego więc byłam tak zaskoczona i nigdy wcześniej o tym nie pomyślałam?
Był moment, gdy powiedziałam Dave’owi, żeby nie kupował mi już bukietów – wydawało mi się to marnotrawstwem. Wolałam dostać roślinę w doniczce.
Ale zmieniłam zdanie. Teraz wiem, że można cieszyć się pięknem i zapachem bukietu, a potem rozmnożyć z niego nową roślinę!
Rozmnażanie róż w wodzie
W innym filmie mężczyzna pokazywał, jak umieszcza przycięte róże w przezroczystych butelkach z wodą i ukorzenia je w ten sposób.
Właśnie tę metodę wybrałam. Wizja plastikowych torebek z ziemią rozstawionych po całym domu mnie nie przekonywała.
Na zdjęciu powyżej widać dwa fragmenty róż z pojedynczego kwiatu stojącego na kuchennym parapecie. Zrobiłam to zdjęcie po dwóch tygodniach od umieszczenia ich w wodzie.

Gdy kwiat zwiędł, odcięłam go i ucięłam łodygę pod kątem tuż pod węzłem liścia w dwóch miejscach – tworząc dwie potencjalne rośliny.
Zanim umieściłam łodygi w wodzie, zanurzyłam je w miodzie.
(Nie miałam wtedy środka do ukorzeniania, więc poszukałam alternatywy – okazuje się, że miód świetnie się sprawdza! Można też użyć cynamonu.)
Zauważyłam, że na dłuższej łodydze zaczęły się pojawiać nowe listki. Ponieważ okno znajduje się tuż nad zlewem, codziennie mogłam sprawdzać ich stan.
### Co to jest kalus?
Zanim pojawiły się korzenie, końcówki łodyg wyglądały jak na zdjęciu po lewej – to tzw. *kalus*, który tworzy się tuż przed wykształceniem korzeni.
Ukorzenienie trwało około dwóch miesięcy. Jeden z fragmentów niestety zaczął pleśnieć i się nie przyjął, ale drugi się ukorzenił – mam więc roślinę z ciętej róży od florysty!
Cieszenie się nowymi różami
To ogromna radość obserwować, jak te cięte róże zyskują nowe życie – najpierw ukorzenianie, potem sadzenie, a na końcu podziwianie ich w ogrodzie!
Wyobraź sobie, że możesz powiedzieć rodzinie i znajomym, że masz w ogrodzie róże z walentynkowego bukietu!
W tym roku znowu spróbuję rozmnożyć róże tą metodą. A Ty?







