Wczoraj wieczorem zadzwoniłem na policję, żeby zgłosić napad.

Interesujące

TAK POWINNO SIĘ WZYWAĆ POLICJĘ! Właśnie mieliśmy iść spać, gdy kobieta powiedziała, że ​​w garażu pali się światło.

Spojrzałem i zobaczyłem czterech wielkich Cyganów, którzy zajęci byli wynoszeniem moich rzeczy, a następnie ładowaniem ich na ciężarówkę zaparkowaną na ulicy.

Sięgnąłem po telefon, zadzwoniłem na policję, ale jakiś facet powiedział, że w tej chwili nie mają wolnych samochodów, ale nie martwcie się, przyjadą tak szybko, jak tylko będą mogli, i już to zrobił.

Adrenalina od razu uderzyła mi do głowy, więc zadzwoniłem ponownie na policję. Powiedziałem mu, że wcześniej do nich dzwoniłem, żeby przyjechali, ale nie muszą się spieszyć.

Ponieważ wziąłem karabin i zastrzeliłem wszystkich czterech, a oni naprawdę będą mieli czas, żeby później zbadać miejsce zdarzenia.

Cóż, nawet się nie rozłączyłem, cztery radiowozy były już przed naszym domem, plus karetka.

Złapali włamywaczy na gorącym uczynku. Jeden z policjantów, który zgodził się ze mną rozmawiać, skomentował to następująco:

„Wygląda na to, że powiedział, że zastrzelił wszystkich czterech”. Na co odpowiedziałem: „Mówiliście coś o tym, że nie możecie nikogo wysłać”.

Visited 263 times, 1 visit(s) today
Oceń ten artykuł