Wczoraj do autobusu wsiadł chłopiec, który mógł chodzić tylko z pomocą dwóch lasek. Patrzyli na niego, ale nikt nie ustąpił mu miejsca.

Interesujące

Stoję z tyłu, słucham sobie porannej muzyki na przebudzenie. Na autobus z trudem wsiada niepełnosprawny chłopiec (o kulach).

Nikt się nie rusza, dosłownie nikt, żeby ustąpić mu miejsca. I to był ten moment, kiedy puściły mi nerwy. Wyciągam słuchawki i mówię:

„Poproszę trochę uwagi od siedzących z tyłu autobusu!

Właśnie patrzyliście, jak chłopiec wsiada, gapiliście się, a potem odwróciliście wzrok, zamiast wstać i ustąpić mu miejsca — gratulacje!

Ale teraz ty, który tak wygodnie sobie siedzisz — wstajesz i pozwalasz chłopcu usiąść, bo jedzie prawie do końca trasy!”

Chłopiec nie bardzo mógł mówić, ale skinął głową, dziękując. Nie ma sprawy, mały! Dostałem nawet kilka oklasków od tych, którzy też stali. A ci, którzy siedzieli — wyzywali mnie od chamów.

Niestety, często zapominamy o tym, jak ważne jest, by zachować się po ludzku!

Jeśli uważasz, że ten przekaz jest ważny, możesz udostępnić ten tekst za pomocą poniższych przycisków.

Visited 316 times, 1 visit(s) today
Oceń ten artykuł