Zgodnie z wolą starszego pacjenta dom odziedziczył jego opiekun. W domu czekała na nią nieoczekiwana niespodzianka.

Interesujące

— Potrzebujesz pielęgniarki? — co? — zapytała Vitalina, wybierając inny numer z listy.

«Tak, potrzebujemy opieki starszego mężczyzny», odpowiedział miły kobiecy głos. — Czy masz doświadczenie w pracy z pacjentami przykutymi do łóżka?

— Tak, jestem pielęgniarką, mam dyplom. — Pracowałam na sali operacyjnej-odparła stanowczo Vitalina.

— Wielki. Masz dzieci?

— Tak, mam siedmioletnią córkę.

— To nie jest problem. Będziesz mieszkać w oddzielnym domku, oddzielonym od głównego domu. Dziecko nikomu nie przeszkadza. Jeśli wszystko w porządku, możesz żyć jutro.

Vitalina nie mogła uwierzyć w swoje szczęście. Wreszcie ona i Lisa będą mieli swój własny kącik, w którym nie będą musieli się przytulać w małym mieszkaniu ciotki, w którym mieszkało sześć osób o powierzchni 36 metrów kwadratowych.

— Dziękuję bardzo! — Na pewno przyjdziemy — odpowiedziała radośnie Vitalina, ledwo powstrzymując łzy.

Następnego ranka ona i Lisa przeprowadzili się do przytulnego pensjonatu w przestronnej wiejskiej rezydencji.

Dom był mały, ale bardzo przytulny: schludna kuchnia, czysta łazienka, jasna sypialnia – wszystko, o czym można marzyć.

Wokół rezydencji znajdował się park ze schludnymi ścieżkami. Po obfitym obiedzie przygotowanym przez przyjemną kucharkę Galinę Iwanowną Vitalina wyszła na spotkanie ze swoimi obowiązkami.

Visited 11 times, 1 visit(s) today
Oceń ten artykuł