W domach naszych rodziców znajdowały się cztery bardzo stare, brązowe drewniane krzesła, pokryte zużytym lakierem i śladami czasu.
Na początku wydawały się dość proste, niektóre z nich były nawet mocno zużyte, ale były solidne i zachowały swoją wytrzymałość.
Pewnego dnia z moim starszym bratem postanowiliśmy nadać im nowe życie.
Praca zaczęła się od czyszczenia. Usunęliśmy stary lakier, wyszlifowaliśmy drewno, skleiliśmy małe pęknięcia i uszkodzenia.

Kiedy zobaczyliśmy odnowioną, znów lśniącą fakturę drewna, ogarnęła nas ogromna motywacja.
Chcieliśmy, aby każde krzesło stało się unikalnym dziełem sztuki, mającym swoją historię.
Pierwsze zostało pomalowane delikatnym fiołkowym kolorem, który natychmiast nadał mu uczucie przytulności i miękkości – zaproszenie do usiądzenia i pozwolenia myślom wędrować.
Dwa kolejne ozdobiły intensywnie zielone barwy – ale nie byle jakie: na ich siedziskach namalowaliśmy kolorowe papugi wśród liści, nadając krzesłom egzotycznego charakteru i życia.
Czwarte, najodważniejsze, zostało pomalowane soczystą żółcią, z niebieskimi wzorami na oparciu i nogach, przypominającymi marokańskie mozaiki.

Efekt przerósł wszystkie nasze oczekiwania! Każde krzesło stało się prawdziwym dziełem sztuki, pełnym charakteru i historii.
Ustawiłyśmy je w różnych pokojach w domu, gdzie nie tylko zdobią przestrzeń, ale również opowiadają swoją historię odrodzenia.
Te krzesła to już nie tylko meble, one udowadniają, że nawet stare przedmioty mogą ożyć z odrobiną cierpliwości, pracy i kreatywności.







