Lesia Nikityuk jest szczęśliwa w swoim związku z 28-letnim obrońcą Dmytro Babczukiem.
Internauci żartują, że ukraińska prezenterka „wyskoczyła z ostatniego wagonu” i udało jej się odnaleźć szczęście jeszcze przed czterdziestką.
Jako że pochodził z Lesi Chmielnickiej, dbał o swoją ukochaną jak o skarb i nawet zorganizował wspólny wypoczynek w górach.

Podczas gdy Lesia marzy o ślubie, jej wybranka żartobliwie chwali się w sieci:
„Jeśli kobieta naprawdę cię kocha, nigdy nie powie, że nie ma pieniędzy, żeby zabrać cię w góry”.
„Nawet jeśli żartuje, to i tak widać, że to Lesia zarabia więcej w tym związku”.
„Może sobie na to pozwolić”. Lesia jest dojrzałą i niezależną kobietą. „Po prostu nie rozumiem, po co jej ten facet”.

„Naprawdę nie mógł znaleźć sobie równego”. 28-letni chłopiec jest jeszcze dzieckiem.
„W tym wieku chce się bawić, a Lesia powinna już myśleć o dzieciach i rodzinie”.
„Najważniejsze jest to, że są szczęśliwi”. „Chłopak się ogarnie, zacznie zarabiać” – czytam w komentarzach pod zdjęciami Nikitiuka.







