Jedna z najsłodszych chwil czwartego dnia drogi do Szolnok.

Interesujące

Pokażmy wszystkim, jaka jest prawdziwa różnica między TISZĄ a Fideszem.

Orbán Viktor, podczas gdy publicznie mówi o pokoju, tak naprawdę szykuje się do wojny.

Za publiczne pieniądze, sięgające miliardów, organizuje „klub wojowników”, siejąc nienawiść i starając się skłócić ze sobą Polaków.

Jego działania mają tylko jeden cel – podsycanie podziałów i konfliktów między rodakami.

W przeciwieństwie do tego, TISZA walczy o prawdziwy pokój, o narodowe porozumienie oraz o Polskę pełną człowieczeństwa, spokoju i szczerości.

Nie boimy się podjąć wysiłku – jeśli trzeba, idziemy pieszo, biegniemy, by osiągnąć cel.

Przez cztery dni tysiące ludzi przemaszerowało wzdłuż pięknych brzegów Tisy w Szolnoku. Do tej pory przeszliśmy już 113,5 kilometra. To coś wyjątkowego dzieje się w naszej ukochanej ojczyźnie.

Nigdy wcześniej tylu ludzi na wsiach i mniejszych miejscowościach nie potrafiło się zjednoczyć. Nigdy nie było tylu osób, które tak zdecydowanie stanęły w obronie człowieczej Polski i prawdziwego pokoju – niezależnie od różnic i podziałów.

Bardzo żałuję, że niezależne media tak często ignorują takie wydarzenia.

Podczas gdy nasze masowe demonstracje i marsze budzą ogromne emocje i wywołują poruszenie wśród obywateli, wiele mediów przechodzi obok nich obojętnie.

Za to jutro te same media z wielkim rozmachem będą relacjonować spotkanie pełne nienawiści, organizowane za setki milionów z naszych podatków – Klub Wojowników Orbána. Spotkanie, które ma tylko jeden cel – pogłębianie podziałów i waśni między Polakami.

Jeden jest nasz sztandar, jedna jest nasza ojczyzna. Idziemy dalej i razem zwyciężymy.

Dlaczego TISZA?

TISZA to nie tylko nazwa rzeki, która przepływa przez nasze ziemie. To symbol jedności, siły i prawdziwego zaangażowania obywateli w budowanie lepszej Polski.

W czasach, gdy polityka rządzących dzieli ludzi, my stawiamy na jedność. Na współpracę ponad podziałami. Na budowanie mostów zamiast murów.

Nasze marsze to nie tylko wysiłek fizyczny – to wyraz naszego sprzeciwu wobec nienawiści, manipulacji i kłamstw. To manifestacja chęci prawdziwego pokoju i wzajemnego szacunku.

Przez te cztery dni maszerowania widzieliśmy, jak ludzie z różnych regionów, różnych środowisk łączą siły.

Zwykli obywatele, którzy chcą żyć w kraju, gdzie ludzie nie są przeciw sobie, lecz obok siebie.

Nienawiść i podziały – największe zagrożenia dla Polski

Władza, która wykorzystuje strach i nienawiść do utrzymania kontroli, nie dba o dobro obywateli.

Manipuluje faktami, dzieli społeczeństwo na „naszych” i „obcych”, na „lojalnych” i „wrogów”. Takie działania nie budują Polski, lecz ją niszczą.

Klub Wojowników, o którym mówiłem, to symbol tego, jak władza chce utrzymać podziały. To miejsce, gdzie zamiast budować jedność, sieje się nienawiść.

Za ogromne pieniądze, które mogłyby zostać przeznaczone na rozwój kraju, na edukację, zdrowie czy wsparcie potrzebujących, finansowane są działania, które mają dzielić, nie łączyć.

Nasza odpowiedź – jedność i pokój

W odpowiedzi na te działania rośnie ruch TISZA. Ludzie, którzy mówią: „Dość podziałów. Chcemy żyć razem w pokoju.” Nasze marsze, spotkania i inicjatywy pokazują, że jest inna droga.

Droga, która prowadzi do szacunku, zrozumienia i wspólnego działania. Droga, która pozwoli nam odbudować Polskę na fundamentach solidarności i prawdziwej wspólnoty.

Co możemy zrobić?

Każdy z nas ma wpływ na to, jak będzie wyglądać przyszłość naszego kraju. Nie możemy pozwolić, by nienawiść i podziały stały się naszą codziennością.

Musimy wspierać inicjatywy, które promują pokój, jedność i szacunek.

Możemy uczestniczyć w marszach i demonstracjach TISZA, pokazywać solidarność z tym ruchem.

Możemy rozmawiać z rodziną, przyjaciółmi i sąsiadami, by budować mosty, a nie mury. Możemy edukować się i innych, by nie dawać się manipulować nienawiści i propagandzie.

Wspólna przyszłość jest w naszych rękach

Wspólnie możemy pokonać podziały, które chcą nas dzielić.

Wspólnie możemy stworzyć Polskę, w której każdy będzie czuł się bezpiecznie, szanowany i ważny. Polskę, w której prawdziwy pokój nie będzie tylko słowem, ale realnym życiem każdego dnia.

Niech nasza jedność będzie naszą siłą. Niech nasze działania pokażą, że Polska to kraj ludzi, którzy potrafią się zjednoczyć dla wspólnego dobra.

Orbán Viktor, choć publicznie mówi o pokoju, w rzeczywistości przygotowuje się do wojny.

Za publiczne pieniądze, sięgające miliardów, tworzy „klub wojowników”, którego jedynym celem jest sianie nienawiści i podsycanie konfliktów między Polakami.

Jego działania nie mają nic wspólnego z dobrem społeczeństwa – to tylko brutalna próba podzielenia nas na zwaśnione grupy.

W zupełnym kontraście stoi ruch TISZA, który walczy o prawdziwy pokój i narodową jedność. To ruch ludzi, którzy pragną Polski pełnej szacunku, spokoju i wzajemnego zrozumienia.

Nie boimy się trudów i wyzwań – idziemy razem, pieszo, często przez wiele godzin, by dać świadectwo temu, że możliwa jest Polska ponad podziałami.

Przez ostatnie cztery dni tysiące osób maszerowało wzdłuż malowniczych brzegów rzeki Tisy w Szolnoku. W sumie przeszliśmy już ponad 110 kilometrów.

To niezwykłe wydarzenie, które pokazuje, jak wiele jest w nas siły i determinacji.

Nigdy wcześniej mieszkańcy mniejszych miejscowości i wsi nie potrafili tak zjednoczyć się w obronie człowieczeństwa i prawdziwego pokoju – niezależnie od różnic i podziałów politycznych.

Z przykrością zauważam, że media niezależne często ignorują takie inicjatywy.

Podczas gdy nasze marsze i demonstracje budzą ogromne emocje wśród zwykłych obywateli, wiele mediów przymyka na nie oko.

Za to z rozmachem relacjonują spotkania pełne nienawiści, takie jak Klub Wojowników Orbána, które są finansowane setkami milionów złotych z naszych podatków.

To właśnie tam sieje się podziały, które mają rozdzielić nas na zawsze.

Dlaczego TISZA?

TISZA to coś więcej niż nazwa rzeki. To symbol jedności, siły i wspólnego zaangażowania w budowę lepszej przyszłości dla Polski.

W czasach, gdy rządzący dzielą nas na „swoich” i „obcych”, my wybieramy współpracę ponad podziałami. Stawiamy na budowanie mostów – a nie murów.

Marsze TISZY to nie tylko fizyczny wysiłek – to przede wszystkim manifest naszej woli, by odrzucić nienawiść, manipulacje i fałszywe narracje.

To wyraz pragnienia prawdziwego pokoju, który opiera się na wzajemnym szacunku i zrozumieniu.

W ciągu tych kilku dni widzieliśmy, jak ludzie z różnych regionów, środowisk i pokoleń łączą siły, by wspólnie iść do przodu.

Zwykli obywatele, którzy marzą o Polsce, gdzie ludzie nie są przeciwko sobie, lecz obok siebie.

Nienawiść i podziały – największe zagrożenia dla naszej ojczyzny

Władza, która karmi się strachem i dzieli społeczeństwo, nie ma na celu dobra obywateli.

Manipuluje faktami, dzieli nas na „lojalnych” i „wrogów”, aby utrzymać kontrolę. To nie jest budowanie Polski – to jej rozkładanie na kawałki.

Klub Wojowników jest symbolem tej destrukcji. To miejsce, gdzie z nienawiścią w sercach i agresją na ustach, przy ogromnym wsparciu finansowym, politycy próbują utrzymać podziały i konflikty, zamiast je łagodzić.

Nasza odpowiedź – jedność, solidarność i pokój

W odpowiedzi na tę rzeczywistość rośnie ruch TISZA – ludzie mówią „Dość podziałów! Chcemy żyć w pokoju!”.

Nasze marsze, spotkania i inicjatywy pokazują, że istnieje inna droga – droga szacunku, zrozumienia i wspólnego działania.

To droga, która pozwoli odbudować Polskę na fundamentach solidarności, prawdy i wspólnoty. Pokazujemy, że jest w nas siła, by razem pokonać podziały, które chcą nas rozdzielić.

Co możemy zrobić my wszyscy?

Każdy z nas ma wpływ na przyszłość Polski. Nie możemy pozwolić, by nienawiść i podziały stały się naszą codziennością.

Wspierajmy ruch TISZA, uczestniczmy w marszach i rozmowach, edukujmy siebie i innych. Budujmy mosty porozumienia w rodzinach, wśród sąsiadów i znajomych.

Wspólna przyszłość jest w naszych rękach

Razem możemy stworzyć Polskę, gdzie każdy czuje się bezpiecznie i ważnie. Gdzie pokój nie jest pustym słowem, lecz codzienną rzeczywistością.

Niech nasza jedność będzie naszą siłą. Niech pokaże, że potrafimy zjednoczyć się dla wspólnego dobra i przeciwstawić się tym, którzy chcą nas dzielić.

Visited 117 times, 1 visit(s) today
Oceń ten artykuł