Byłam w siódmym miesiącu ciąży, kiedy zadzwonił telefon.
– Pakować się i wynocha! Czas zaczął biec.
Na naszą czterdziestą rocznicę ślubu ponownie zarezerwowałam
– Leciutki – powiedziała teściowa, podrzucając na dłoni
„Żyjesz zbyt wystawnie, mamo. Może powinnaś wreszcie
Mój mąż wrobił mnie w tajemniczą śmierć mojego adopcyjnego
Wiktor pochylił się nad stołem, trzymając na widelcu
„Nie róbmy scen. Jesteśmy dorosłymi ludźmi, spędziliśmy
„Moja kochanka jest w ciąży, a ty jeszcze dziś wieczorem
Wigilia Bożego Narodzenia. To właśnie wtedy moi rodzice









